Rozdział 6: chciałbym zbudować wehikuł czasu.
chciałbym zbudować wehikuł czasu.dużo błędów bym naprawił, sporo szans bym nie zmarnował... Chciałbym móc nie zapoznać sie z nią, Żeby zaoszczędzić sobie tyle smutku, łez, cierpienia... Niedługo Walentynki....Zmarnowałem tyle czasu, na przyrządzenie prezentu, a dowiedziałem się od drugiej ręki, że ona wgl by czegoś takiego nie chciała, że to jej się nie spodoba...
Proszę mi tylko powiedzieć, na jakich kur** faktach ona to stwierdziła?! Przecież go nie widziała, powiedziałem jej tylko, że taki film w ramach walentynki otrzyma. Jestem zniesmaczony tym, co ona pisała koleżance o tym....Zmarnowałem tyle swojego wolnego czasu, tylko po to, żeby teraz, przerzucić plik do kosza. To koszmarne uczucie. Miałem już satysfakcję z tego co zrobiłem, cieszyłem się, byłem zadowolony ze swojej owocnej pracy... Ale ona ma wyjebane na to, co moja praca, przecież lepiej byś egoistą i od razu zakładać, że jej się to nie spodoba... Jeżeli by jej się to faktycznie nie spodobało, to mogłaby mi to napisać po obejrzeniu! Nie ocenia się książki po okładce.... Chociaż ona nawet tej okładki nie widziała... ma z góry nasrane na moją pracę, ona "wie", że skoro jest tam kilka miłych słówek (bo wiadomo, walentynki) to od razu chce ją nosić na rękach itd. Śmieszy mnie to, że ona boi się prawdy i życia, bo boi.... Przynajmniej tak to wygląda z mojej perspektywy.... Boi się zrobić ten krok.... " Ale przecież to ja wszystko popsułem, bo powiedziałem jej co czuje do niej" . Co z tym, że ja chcę się z nią nadal przyjaźnić, skoro ona mnie nie chce znać. Chciałbym zbudować wehikuł czasu.... Naprawiłbym tyle błędów, nie robiłbym wgl tego filmiku, wolałbym spędzić ten czas z rodziną, przyjaciółmi, a nie na robienie pracy do kosza. Film jest naprawdę świetny, słodki, ale z dystansem, ale odchodzi już w zapomnienie.... To bolesne, wywalanie z ciała, części swojego życia... Tym bardziej jeśli ona myśli, że jest mi okej, chociaż jest całkowicie przeciwnie. Jest mi się ciężko pogodzić z błędami...ale w sumie sam je popełniłem, więc nie mam się na co i na kogo złościć....chyba, że na siebie, bo jest to tylko i wyłącznie moja wina... Chciałbym zbudować wehikuł czasu, może nie poznać jej, umrzeć zamkniętym we własnej głowie....
Chciałbym zbudować wehikuł czasu, zobaczyć co będzie jutro, za tydzień czy za dwa.... Czy będziemy się przyjaźnić, czy całkowicie odsuniemy się od siebie ... ?
Chciałbym zbudować wehikuł czasu......
K✋
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz