sobota, 6 lutego 2016

Rozdział 2: czasami zwykle przytulenie zdziała więcej niż najlepsze lekarstwa ...

Rozdział 2: czasami zwykle przytulenie zdziała więcej niż najlepsze lekarstwa ...

Nie wiem jak to jest. Nigdy jej nie przytuliłem ona zreszta chyba by nawet tego nie chciała.... Może sie mną brzydzi? Może wszystkie te rozmowy były udawane tylko po to aby mnie wykorzystać ?! Może czuje wstręt i obrzydzenie do mnie ? Pomysłów wiele, i oby żaden z nich nie był prawdziwy....gdyby tylko sie zgodziła, chociaż na zwykła rozmowę w cztery oczy, nie na portalu społecznościowym, bo tam każdy jest odważny.  Chcę, aby powiedziała mi to prosto w twarz : NIE KOCHAM CIE! to będzie bolało, tak! To już boli, tak! To wcześniej bolało ,tak!
Ta cała znajomość wiele mnie kosztuje, wiele nerwów, fałszywych planów , mylących myśli ... Tylko co ja mam zrobić skoro ją tak bardzo lubię?! Ona o tym dobrze wie, zapewniała ze jeśli jej to powiem to będzie jak dawniej,,.. DUPA JASIU! wszystko nie jest prawda ! Jest kwas miedzy nami i to duży. Chciałbym żeby moje łzy były kwasem to bym sie już zasmażyl ...... Nie mam weny teraz do pisania, a tym bardziej, kiedy cały sie trzęsę a serce bije mi niesłychanie szybko ....


K✋🏻

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz